Większość dnia spędzam w świecie technologii. Resztę w światach, które jeszcze nie istnieją.
Piszę science fiction, ponieważ od zawsze fascynują mnie pytania, na które ludzkość wciąż nie zna odpowiedzi. Sztuczna inteligencja, kontakt z obcymi cywilizacjami, tajemnice kosmosu, mechanika kwantowa i teoria względności są dla mnie niewyczerpanym źródłem inspiracji. Czasem jednak do uruchomienia lawiny pomysłów wystarczy dziwnie wyglądająca chmura czy niepokojący sen.
Kiedy pracuję nad książką, potrafię całkowicie stracić poczucie czasu, a nawet rzeczywistości. Zdarza mi się zgubić w lesie, bo bardziej interesuje mnie historia w mojej głowie niż droga pod nogami. Bywa, że w drodze do pracy zatrzymuję samochód na poboczu, by zapisać pomysł, albo budzę się w środku nocy, ponieważ rozwiązanie problemu fabularnego okazuje się ważniejsze niż sen. Obsesja to pojęcie, które znam wyjątkowo dobrze.
Wierzę, że najlepsze historie rodzą się tam, gdzie to, co wiemy o świecie, zderza się z ludzką wyobraźnią. Dobre science fiction powinno zostawić czytelnika nie tylko z większą liczbą pytań — często egzystencjalnych — ale również z emocjami, które pozostają z nim na długo po zamknięciu ostatniej strony.
Prywatnie jestem mężem niezwykle cierpliwej i wspierającej żony oraz tatą dwójki wspaniałych dzieci, które każdego dnia przypominają mi, że wyobraźnia nie zna żadnych granic.
Biblioteka autora
Książki, które warto otworzyć
Wybierz tytuł, poznaj opis albo dodaj książkę od razu do koszyka.